CUBE blog

moje życie w odcinkach

 

The ONE

Kubuś

 

Archiwum

2005
czerwiec
2004
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
maj

 

 

Blogers Toplista II wydanie

 

 

 

 

 

 

 

znowu tutaj


nie wiem ile czasu minęło od ostatniego wpisu

sporo

na pewno za dużo

dziś tu zajrzałem, chcę znowu coś napisać

pewne rzeczy się zmieniły, inne na szczęście nie

jestem z Kubusiem - tu na szczęście nic się nie zmieniło

mamy swoje lepsze i gorsze dni, na pewno nie jest idealnie, ale jest nieźle

jestem szczęśliwy, choć do pełni szczęścia wiele jeszcze brakuje

własny kąt, tylko dla nas

to na razie abstrakcja

prędzej kupimy samochód, też jest potrzebny, dość mam już komunikacji miejskiej

pracuję, na razię jeszcze na stażu

znalazłem 'swoje' miejsce, chciałbym w nim pozostać, pracować na stałe, otworzyć specjalizację

jednak możliwość zatrudnienia się tam jest mało realna

zaczyna się lato, a my wciąż bez planów, pełna improwizacja?

.
cube 2005-06-12 15:34:41
skomentuj (5)
--- 1.5 roku razem ---


Dziś właśnie mija 1.5 roku od momentu, w którym spotkaliśmy się po raz pierwszy :)

A wczoraj moje Słoneczko obchodziło rocznicę urodzin. Życzonka złożyłem już rano, wyściskałem i wycałowałem Kubusia, a potem każdy ruszył do własnych zajęć. Spotkaliśmy się wieczorkiem aby w knajpce uczcić Kubusiowe święto.

Zupełnie niestandardowo, bo w końcu to Kubuś miał urodzinki a nie ja, dostałem od mojego Szczęścia bukiet pięciu wspaniałych herbacianych róż. Nie dość, że wyglądają pieknie to jeszcze rozkosznie pachną...

Coż dziś średek tygodnia a ja marzę już o jego końcu, bo wtedy mamy dla siebie więcej czasu. W tygodniu ja mam pracę, dyzury i jeszcze kursy, a Kubuś zajęcia, zajęcia i jeszcze raz zajęcia. Wczoraj Mój Najzdolniejszy Pod Słońcem sprawił mi ogromną przyjemność, bo znów na zajęciach dostrzeżono Jego przygotowanie i zainteresowanie tematem, a poza tym pojawiła się dla Niego możliwość podjęcia w przyszłości pracy w wymarzonym miejscu.


cube 2004-10-13 13:21:52
skomentuj (12)
Zaczęło się...


Dziś pierwszy dzień. Pierwszy dzień pierwszej pracy. Pierwsza umowa o pracę.

Mnóstwo spraw do załatwienia, mnóstwo biegania, sterta papierzysk do przeczytania i podpisania, masa informacji do zapamiętania.

Wróciłem do domu nieco zakręcony, ale póki co podoba mi się. Załoga szpitala robi dobre wrażenie, wszystko było przygotowane na przyjęcie stażystów, wszystko traktuje się tam poważnie.

Póki co pierwsze tygodnie spędzę na stażu cząstkowym poza szpitalem, ale za miesiąc zadomowię się w "moim" na dobre :)

Kubuś zaczął swój drugi rok. Na razie ma cykl wykładów, które ciągną się godzinami każdego dnia, ale ogólnie jest zadowolony i pozytywnie nastrojony.

Nie wiem tylko kiedy będziemy mieli czas dla siebie, bo on ma sporo zajęć, a ja pracę, dyżury no i dwa kursy językowe....


cube 2004-10-01 18:30:05
skomentuj (6)
Tyle spraw na raz


Od ostatniego wpisu minęło sporo czasu, a jeszcze więcej się w tym czasie wydarzyło.

Po pierwsze pojechałem z Rodzicami do siostry na kilka dni, a Kubuś został sam w domu. Z każdym dniem brakowało mi Go coraz bardziej, w końcu zacząłem już kombinować aby jak najszybciej wrócić, no i namówiłem rodzinkę na powrót. Wróciliśmy jednak w powiększonym składzie :) Razem z siostrą sprawiliśmy rodzicom od dawna oczekiwanego pieska. W naszym domu pojawił się 8-tygodniowy szczeniak :) Roboty przy nim jest co nie miara, sprzątanie, przygotowanie posiłków, wyprowadzanie, itd. Ale warto, szczególnie gdy widzę jakim jest ulubieńcem Rodziców.

Poza tym wreszcie dowiedziałem się gdzie będę odbywał staż. Na szczęście Izba wyszła na przeciw moim oczekiwaniom i przyznała mi miejsce tam, gdzie się o nie starałem. Przy okazji poczułem, że wakacje - OSTATNIE już :( - dobiegają końca i już niedługo rozpocznę pierwszą pracę.


cube 2004-09-09 12:43:08
skomentuj (6)
Kolejny ważny etap i egipska fajka


Wybraliśmy się na kilka dni na działkę. Ja z Kubusiem i Rodzice. Razem. W działkowym domku mamy tylko dwa podwójne miejsca do spania, więc przeszliśmy do kolejnego etapu - Rodzice w jednym łóżku, a w pokoju obok ja z Kubusiem. Kiedyś byłoby to nie do pomyślenia, teraz stało się faktem. Spędziliśmy miło czas odpoczywając, pijąc piwko i grillując różne smakowitości, w tym przysmak serwowoany przez Mamę - szaszłyki kurczakowe z warzywami. Spełniłem też daną Kubusiowi obietnicę uruchomienia po raz pierwszy przywiezionej 3 lata temu z Egiptu fajki wodnej - shishy, zwanej także nargilą. Było bardzo fajnie, wszystko się udało, tytoń jabłkowy (oryginalny egipski two apples) smakował wyśmienicie. Teraz wydaje mi się to dziwne ale przed trzema laty, gdy spędziłem w Egipcie 5 tygodni wakacji nie zapaliłem fajki ani razu, wtedy wcale mnie to nie kręciło, uważałem że skoro nie palę papierosów, to na co mi fajka. Później na imprezach dwa razy zdrazyło mi się spróbować shishy u znajomego i spodobało mi się. Teraz, zobowiązany także obietnicą daną Kubusiowi, "odpaliłem" uroczyście własną fajkę. To naprawdę coś wspaniałego, oczywiście jeśli traktuje się to jako okazjonalną przyjemność, a nie trzymający cię w garści nałóg.


cube 2004-08-23 19:35:09
skomentuj (6)
A to niespodzianka...

...
Wiem, że mam wspaniałych Rodziców. Wiem o tym od dawna, kolejnym dowodem na to była akceptacja mnie jako geja oraz akceptacja Kubusia jako mojego Partnera. Wspaniałe było to, że pozwolili Kubusiowi zamieszkać u nas na kilka miesięcy, gdy musiał wyprowadzić się z poprzedniego lokalu.

Ale teraz całkiem mnie zadziwili.

Sami zaproponowali Kubusiowi aby został na cały rok!

Oznacza to, że nadal będziemy mogli być razem bardzo blisko, a za rok zaczniemy szukać czegoś własnego.

I jeszcze jedno - Mama stwierdziła, że tak się do Kuby przyzwyczaiła, że bez niego było by w domu pusto.

Szok. Ale się cieszę :)



Dziękuję Rodzicom z całego serca. Mam nadzieję, że mimo tego, że mają syna geja będą ze mnie zadowoleni.


cube 2004-08-14 13:58:34
skomentuj (12)
Nadmierny popęd ???

...
pobyt w rodzinnym mieście Kubusia minął bardzo szybko, szkoda było wyjeżdżać, bo pogoda dopisała, a w domku Babcia Kuby dbała o Nasze dobre samopoczucie, podsuwając pod noski coraz to nowe smakołyki...

Krótko po Naszym powrocie do domu wrócili też Rodzice, tak więc mieszkanko znów jest pełne :) W zasadzie jednak nie o tym chciałem dziś napisać.

Od jakiegoś czasu albo:

1. ja mam zwiększone potrzeby
2. Kubuś ma obniżone potrzeby,

bo jakoś nie możemy się dogadać :) W zasadzie nie ma powodów się martwić, ale... Ja po prostu nie mogę przejść obojętnie obok Pana K. a już będąc bardzo blisko to już w ogóle... Wiecie o czym mówię... Troszkę się męczę nie powiem, ale rozumiem Go i staram się opanować...


cube 2004-08-10 15:18:10
skomentuj (3)
Kolejny wyjazd...

... Za chwilkę znów ruszamy w trasę. Tym razem Kubuś zabiera mnie do miasta, z którego pochodzi. To będzie moja pierwsza tam wizyta :) Nie będziemy tam długo, więc pewnie niedługo znów coś napiszę.

Przy okazji dziękuję serdecznie Wszystkim, kótrzy trzymali za mnie kciuki i wspierali w finałowej rozgrywce na studiach. Miło mieć takich sieciowych znajomych :)


cube 2004-08-04 17:36:05
skomentuj (3)
Wakacje


Dzis wracamy do domu. Spedzilismy w Trojmiescie osiem wspanialych dni. Poczatkowo bylismy sami, calkiem sami, w mieszkaniu mojej siostry, ktora wyjechala z mezem na wakacje. Spacerowalismy po plazy, jedlismy pyszne morskie rybki, lazilismy po centrach handlowych, bylismy w kinie ("Krol Artur" oraz "Troja"). Jeden dzien w calosci spedzilismy w sopockim Aquaparku, najpierw na basenach (wlasciwie to w Dzikiej Rzece i w rurach do ekstremalnych zjazdow), a potem w Swiecie Sauny. Nie byla to moja pierwsza wizyta w saunie, ale pierwszy raz bylem w tak profesjonalnym przybytku: kilka rodzajow sauny suchej, kilka rodzajow sauny parowej (kazda o innym wystroju, innym zapachu, innej temperaturze i wilgotnosci), misa z lodem, zimne bicze wodne, wspaniale whirpoole, hydrojet, solarium i wspanialy pokoj wypoczynkowy z muzyka relaksacyjna i wyprofilowanymi podgrzewanymi kamiennymi lozami. Tego nie da sie opisac, to trzeba przezyc samemu... Siedzielismy tam z Kubusiem tyle godzin, a wciaz nam bylo malo. W saunie, jak to w saunie, panowala pelna swoboda, dzieki czemu moglismy relalsowac sie z Kubusiem nago w whirpoolu, raz nawet w towarzystwie nagiej dziewczyny :-) i jej chlopaka!

Po czterech dniach "urzędowania" przyjechali do nas moi rodzice i dalszy pobyt spędziliśmy razem, wybierając się na wycieczki po Gdyni, Sopocie, Gdańsku. Byliśmy też w ZOO (teraz Kubuś nazywa mnie Fenkiem) oraz ponownie w aquaparku, ale tylko na basenach, bo na nagą saunę nie mogliśmy się zdecydować :) Namawiałem rodziców na zjazd dziką rzeką i rurami i ku mojemu zaskoczeniu na wszystko dali się namówić i świetnie się bawlili. Wczoraj wieczorem wróciliśmy do domu sami, bo od poniedziałku muszę załatwiać formalności w Izbie Lekarskiej, a rodzice zostali w Gdańsku oczekując na powrót siostry. Czuję, że naprawdę odpocząłem po tym wszystkim, po ciężkim i długim szóstym roku, po ostatniej sesji, a przede wszystkim po sresującym ostatnim egzaminie. Kubuś też był zadowolony, mam nadzieję, że i on odpoczął po swoim pierwszym roku studiów.


cube 2004-08-01 09:49:40
skomentuj (4)
Wjezdzamy...

... za moment wyruszamy z Kubusiem na kilka dni do Gdańska na zasłużone wakacje :)


cube 2004-07-23 13:45:51
skomentuj (5)
:-)




JESTEM LEKARZEM



cube 2004-07-22 16:21:46
skomentuj (6)
Mam dość !!!


Jestem już znużony, zmęczony, zniechęcony. Mam wrażenie, że ile czasu bym nad tymi książkami nie spędził, to i tak w mojej głowie pusto. Pomału odczuwam wszystkie wymiary stresu, mimo że egzamin we czwartek, to już kiepsko śpię, jestem niespokojny i drażliwy. Postanowiliśmy z Kubusiem (jutro wraca!), że niezależnie od tego, co wydarzy się we czwartek wyjeżdżamy choć na kilka dni nad morze....


cube 2004-07-19 18:13:31
skomentuj (4)
Gorący...

...Kubuś... Lubię tą chwilę, gdy z samego rana, tuż po przebudzeniu truptam cichutko do pokoju obok i wślizguję się do łóżka, pod kołderkę, tuż obok gorącego ciałka mojego Kochanego Naguska... Co prawda Nagusek z początku jest niezadowolony, że Go budzę, że wyrywam go ze snu, ale staram się Mu to wynagrodzić pyszną poranną kawką i całuskami w sam środek zaspanego Pyszczka. Jako, że nadal przygotowuję się do egzaminu, a Kubuś nudzi się tu okropnie, postanowiliśmy, że znów pojedzie na kilka dni do rodzinnego miasta, zmieni klimat, spotka się ze znajomymi, itd. Zawsze w takich chwilach mam mieszane uczucia, bo z jednej strony nie chcę aby się tu nudził, gdy ja jestem zajęty, a z drugiej strony strasznie za Nim tęsknię... Na szczęście to tylko kilka dni i już we wtorek znów będziemy razem. Co do egzaminu to tylko cud jakiś może mi pomóc. To dziwne, bo na tych studiach, przez całe sześć lat, miałem mnóstwo egzaminów i różnych zaliczeń, a ten jest ostatni i tak trudno mi się zebrać i wziąć do pracy. Naprawdę chciałbym rzetelnie to wszystko wcisnąć do głowy, ale mi nie idzie, głowa jest już zmęczona i odmawia dalszej współpracy, domaga się wakacji. Za tydzień może już być po wszystkim, a może się to przedłużyć. Ta niepewność mnie bardzo męczy...


cube 2004-07-15 21:23:30
skomentuj (4)
Nowe fryzury :)


Powoli wszystko wraca do normy. Kubuś wrócił z rodzinnego miasta. Tak się złożyło, że akurat tego samego dnia wróciła mama, tak więc niewiele mieliśmy swobody. Daliśmy sobie radę wieczorkiem, choć nie jestem pewien czy byliśmy wystarczająco dyskretni... Nidługo wraca też i tata, tak więc dom znowu będzie pełen ;) Wybraliśmy się z Kubusiem do fryzjera, w właściwie fryzjerki - pani Justyny, która stworzyła nam nowe fryzurki, Kubusiową krótszą i bardziej :energiczną" i moją dłuższą i nieco spokojniejszą ;) A Kubuś wczoraj wpadł w "szał zakupów" i wyposażył się w nowe kompletne i bardzo seksowne ubranko. Wszystko razem - Kubuś, nowa fryzurka i nowe ubranko wygląda super, aż oczków nie mogę oderwać hihihi :) Jeśli o egzamin chodzi to w zasadzie bez zmian, to znaczy zmieniają się kartki w kalendazrzu, a ja mam wrażenie że stoję z materiałem w miejscu i zawsze powtarzam, że jutro...


cube 2004-07-06 08:00:22
skomentuj (7)
Znowu zostałem sam...



Kubuś wrócił. Pozwoliłem sobie na małe oszustwo aby zrobić mu niespodziankę - przez telefon powiedziałem, że będę czekał na Niego w domku, a tymczasem popędziłem na dworzec, aby zobaczyć moje Szczęście jak najprędzej. Te dni rozłąki warte były tego co później miało miejsce, szczególnie wieczorem, coś fantastycznego. Weekend i początek tygodnia spedziliśmy razem, sami, bo rodziców nadal nie ma w domu, ale wczoraj Kubuś znów wyjechał, tym razem do rodzinnego miasta. Znów zostałem sam.

Mam mnóstwo roboty, do ukończenia studiów został mi JEDEN egzamin, ale za to jaki... Mam jeszcze trzy tygodnie aby się przygotować, mam nadzieję, że to wystarczy.. Jestem bardzo już tym ostatnim rokiem, a szczególnie jego końcówką zmęczony, a tu jeszcze tyle pracy, a potem wojowanie w Izbie Lekarskiej o godziwe miejsce stażu... Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo...


cube 2004-06-30 06:57:31
skomentuj (4)

 

Księga Gości

wpisz się proszę

 

Linki

Poznaję:
Malinki
Davero
Metaxa
Broken
Przemool
Pedal

Zaglądam i czytam:
Lolitus
Kubuś Moje Słoneczko, które mało pisze w blogu :)
Menny Penny
Technet
Stripped
Porfir
Twente
Sepik
Taxus
Niebo Anioła
Zagubiony
QQ
Blue
Kristi
Marthi
Wiedźmen

The One
Kuba Moja Miłość

Nakarm dziecko
Pajacyk

Śmieszne/zabawne
PVEK
Supermarket
Fun From Hell

 

 

 

 

 

 

This free script provided by
JavaScript Kit

© CUBE, październik 2004 r.